Dzisiaj wybierzemy się do burzowca "Kogeneracja". Burzowiec ten idzie pod terenem wrocławskiej elektrociepłowni i odprowadza nadmiar wody z kolektora pod ul. Pomorską do Odry.
Wejście do burzowca. Jest to chyba najbardziej hardkorowy pod względem dojścia kanał we Wrocławiu. Aby do niego dotrzeć trzeba przejść przez teren elektrociepłowni po czym zejśc jakieś 4m w dół po drabinie i przejść po stalowej belce nad Odrą na nabrzeże. Potem jeszcze jakieś 5 minut przedzierania się przez krzaki i jesteśmy:)
Wchodzimy do kanału. Ma on wymiary 1,57m wysokości i 1,25m szerokości Na początku jest niewiele wody, ale potem robi się coraz głębiej.
Tutaj potrzeba już wysokich kaloszy albo opeka. Za zakrętem poziom wody ciągle wzrasta, a dno zaczyna być sliskie...
Po kilku metrach dochodzimy doi śluzy. Dwie osoby mogą ją spokojnie podnieść-za nią idzie kolejny kanał, prawdopodobnie aż do ul. Pomorskiej.
Rzut oka w górę-przez tą studzienkę wyjdziemy na teren "Kogeneracji"
Kanał burzowca widziany spod studzienki...
To już koniec dzisiejszej wyprawy. Do zobaczenia.
sobota, 25 czerwca 2011
piątek, 24 czerwca 2011
140-lecie wrocławskiego MPWiK
Dzisiaj z okazji obchodzonego niedawno 140-lecia wrocławskich wodociągów zobaczymy historię MPWiK od czasów Breslau po dzień dzisiejszy.
Oto zakład produkcji wody "Na Grobli". Zdjęcie z XIX w.
Wieża ciśnień zakładu "Na Grobli". Zdjęcie współczesne
Wnętrze wieży ciśnień. Zdjęcie współczesne.
tak wyglądało czyszczenie kanalizacji w Breslau
Jak widać była to ciężka praca
A tak wygląda to dzisiaj. Nie trzeba już wchodzić do kanałów.
Oto jak wyglądało WKO(pojazd do czyszczenia kanalizacji) na początku XX wieku.
Dziś wrocławskie MPWiK dysponuje o wiele nowocześniejszym sprzętem.
Dzisiaj sieć kanalizacyjna Wrocławia to ponad 1300 kilometrów! MPWiK-owcy mają teraz znacznie więcej roboty niż ich niemieccy poprzednicy.
Jeszcze jeden rzut oka na dzisiejsze WKO...
Nielegalne przyłącza kanalizacyjne to plaga dla pracowników MPWiK. Dlatego istnieją specjalne ekipy, regularnie kontrolujące sieć.
Większość kanałów jest stara, pochodzi jeszcze z XIX wieku. Dlatego należy regularnie kontrolować ich stan techniczny. Zajmuje się tym sekcja inspekcji telewizyjnej MPWiK.
Używają w tym celu zdalnie sterowanych kamer-robotów.
Tej używają zazwyczaj do większych kanałów...
A tej do mniejszych
Tak wygląda wnętrze ich wozu. Tutaj: panel sterowania kamerami.
A tutaj tył kamerowozu z podręcznym magazynkiem(m.in z wymiennymi kołami do kamer) oraz zapasowy panel sterowania.
Kamery mogą jednak filmować tylko mniejsze kanały. Do większych ekipy MPWiK muszą wchodzić osobiście. Na zdjęciu ekipa MPWiK sprawdzająca stan Przelewu Południowego.
Najważniejszą infrastrukturą zarządzaną przez MPWiK są jednak wodociągi. Dzięki częstym kontrolom i staranności pracowników dwóch zakładów uzdatniania wody-"Na Grobli" i "Mokry Dwór" możemy cieszyć się w kranach krystalicznie czystą wodą.
To dzięki tym ludziom infrastruktura wodno-kanalizacyjna Wrocławia działa bez zarzutu!
Oto zakład produkcji wody "Na Grobli". Zdjęcie z XIX w.
Wieża ciśnień zakładu "Na Grobli". Zdjęcie współczesne
Wnętrze wieży ciśnień. Zdjęcie współczesne.
tak wyglądało czyszczenie kanalizacji w Breslau
Jak widać była to ciężka praca
A tak wygląda to dzisiaj. Nie trzeba już wchodzić do kanałów.
Oto jak wyglądało WKO(pojazd do czyszczenia kanalizacji) na początku XX wieku.
Dziś wrocławskie MPWiK dysponuje o wiele nowocześniejszym sprzętem.
Dzisiaj sieć kanalizacyjna Wrocławia to ponad 1300 kilometrów! MPWiK-owcy mają teraz znacznie więcej roboty niż ich niemieccy poprzednicy.
Jeszcze jeden rzut oka na dzisiejsze WKO...
Nielegalne przyłącza kanalizacyjne to plaga dla pracowników MPWiK. Dlatego istnieją specjalne ekipy, regularnie kontrolujące sieć.
Większość kanałów jest stara, pochodzi jeszcze z XIX wieku. Dlatego należy regularnie kontrolować ich stan techniczny. Zajmuje się tym sekcja inspekcji telewizyjnej MPWiK.
Używają w tym celu zdalnie sterowanych kamer-robotów.
Tej używają zazwyczaj do większych kanałów...
A tej do mniejszych
Tak wygląda wnętrze ich wozu. Tutaj: panel sterowania kamerami.
A tutaj tył kamerowozu z podręcznym magazynkiem(m.in z wymiennymi kołami do kamer) oraz zapasowy panel sterowania.
Kamery mogą jednak filmować tylko mniejsze kanały. Do większych ekipy MPWiK muszą wchodzić osobiście. Na zdjęciu ekipa MPWiK sprawdzająca stan Przelewu Południowego.
Najważniejszą infrastrukturą zarządzaną przez MPWiK są jednak wodociągi. Dzięki częstym kontrolom i staranności pracowników dwóch zakładów uzdatniania wody-"Na Grobli" i "Mokry Dwór" możemy cieszyć się w kranach krystalicznie czystą wodą.
To dzięki tym ludziom infrastruktura wodno-kanalizacyjna Wrocławia działa bez zarzutu!
środa, 22 czerwca 2011
Przelew południowy-Największy burzowiec Wrocławia
Dziś wybierzemy się do przelewu południowego. Ma on imponujące wymiary-2,4x3,6m. Odprowadza on nadmiar wody z komory pod przepompownią Nowy Port, gdzie dochodzą kolektory Południe i Zachód.
Wejście jest zamknięte kratą, którą jednak łatwo jest przejść. Zwieszające się z krat "glony" to papier toaletowy i inne rzeczy które ludzie spuszczaj w toaletach.
Za krata widzimy piękny tunel z cegły kanalizacyjnej. Przypomina trochę kanały warszawskie. Zazwyczaj nie ma tu dużo wody, kalosze wystarczą.
tunel kończy się śluzą. Widać zarówno starą, poniemiecką jak i nową polską.
za śluzą znajduje się pierwsza komora przelewu. Można stąd dojść do separatora lub do kolejnej komory, w której zaczyna się syfon do przepompowni Stary Port.
jeszcze jeden rzut oka na komorę
Patrzymy za siebie. Daleko... Na szczęście ten burzowiec, jak zresztą każdy inny, działa tylko w przypadku deszczu. Póki nie pada możemy iść spokojnie.
Tą studzienką wyszlibyśmy na teren Nowego Portu
i dochodzimy do komory przelewu. Lampa aparatu w telefonie, nie doświetla terenu dostatecznie. No cóż, lepsze zdjęcia będą jak kupię lepszy sprzęt.
widok na separator. Widać schody prowadzące do przepompowni Nowy Port.
jeszcze jedno zdjęcie separatora.
Kanał prowadzący do syfonów pod Odrą. W czasach niemieckich była tylko jedna przepompownia-Zehndelberg-dziś zwana Starym Portem.Ścieki z kolektorów Południe i Zachód były tam tłoczone dwoma syfonami jeden Φ900 drugi Φ1000
Oto wloty rzeczonych syfonów
i na koniec rzut oka na fekalia wypełniające kanał separatora. Cóż, nikt nie twierdzi że praca kanalarza pachnie fiołkami...
Dzisiaj to już wszystko. Kolejna relacja niebawem.
Wchodzimy
Wejście jest zamknięte kratą, którą jednak łatwo jest przejść. Zwieszające się z krat "glony" to papier toaletowy i inne rzeczy które ludzie spuszczaj w toaletach.
Za krata widzimy piękny tunel z cegły kanalizacyjnej. Przypomina trochę kanały warszawskie. Zazwyczaj nie ma tu dużo wody, kalosze wystarczą.
tunel kończy się śluzą. Widać zarówno starą, poniemiecką jak i nową polską.
za śluzą znajduje się pierwsza komora przelewu. Można stąd dojść do separatora lub do kolejnej komory, w której zaczyna się syfon do przepompowni Stary Port.
jeszcze jeden rzut oka na komorę
Patrzymy za siebie. Daleko... Na szczęście ten burzowiec, jak zresztą każdy inny, działa tylko w przypadku deszczu. Póki nie pada możemy iść spokojnie.
Tą studzienką wyszlibyśmy na teren Nowego Portu
i dochodzimy do komory przelewu. Lampa aparatu w telefonie, nie doświetla terenu dostatecznie. No cóż, lepsze zdjęcia będą jak kupię lepszy sprzęt.
widok na separator. Widać schody prowadzące do przepompowni Nowy Port.
jeszcze jedno zdjęcie separatora.
Kanał prowadzący do syfonów pod Odrą. W czasach niemieckich była tylko jedna przepompownia-Zehndelberg-dziś zwana Starym Portem.Ścieki z kolektorów Południe i Zachód były tam tłoczone dwoma syfonami jeden Φ900 drugi Φ1000
Oto wloty rzeczonych syfonów
i na koniec rzut oka na fekalia wypełniające kanał separatora. Cóż, nikt nie twierdzi że praca kanalarza pachnie fiołkami...
Dzisiaj to już wszystko. Kolejna relacja niebawem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





ę




































