Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MPEC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MPEC. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 września 2012

Tunel ZNTK

Witam. Dziś wybierzemy się do tunelu ZNTK. Tunel ten był w czasie gdy ZNTK Wrocław jeszcze istniało używany przez pracowników do przechodzenia pod torowiskiem dworca Nadodrze. Tunel zaczyna się koło wzgórza Słowiańskiego, idzie pod torami nadodrza, po czym wychodzi na terenie dawnego ZNTK. Tunel ma wysokość ok. 2 metry i obecnie jest używany jako tunel ciepłowniczy.

Wchodzimy zatem.




Wita nas zielona woda


 Kiedyś do tunelu wchodziło się schodami z boku, obecnie są zamurowane.


To właśnie te schody



 Idąc tunelem można się przestraszyć, słysząc nagle głośny huk. Spokojnie, to tylko pociągi nad nami. W końcu jesteśmy pod dworcem Nadodrze:)
 Kiedyś wisiały tu lampy.
Jeszcze roku temu nie było tu tych rur. Jak znajdę jakieś zdjęcia z tamtego okresu to wrzucę.


 Odwodnienie
Tak wygląda w środku. Kiedyś, idąc po klamrach w górę można było wyjść na torowisko, obecnie szyb jest zamurowany.


 idziemy dalej
 I dochodzimy do końca tunelu
 Kiedyś były tu dziury po niemieckich rurach ciuepłowniczych, obecnie częściowo są zabetonowane, a częściowo przykrywa je studzienka.
 Tędy kiedyś wychodziło się w kierunku wzgórza Słowiańskiego. Obecnie zostały tylko resztki schodów, zaś samo wyjście jest zamurowane.
To już wszystko na dzisiaj. Do zobaczenia!

















środa, 14 grudnia 2011

Operacja "Prawie jak w Warszawie"

Uwaga! We wpisie występuje pewna niechronologiczność. Zdjęcia z mostu są zrobione później niż zdjęcia z burzowca i węzła
ciepłowniczego.  Są one też zrobione różnymi sprzętami: zdjęcia z kanałów i węzła są robione telefonem, a z mostu moim nowym aparatem canona.

Z czego słynie Warszawa? Z kanałów po których można wygodnie chodzić, z mostów wyposażonych w kładki techniczne i z węzłów ciepłowniczych, w których można wygodnie spędzić czas w czasie zimy. Lecz wbrew pozorom, we  Wrocławiu także można spotkać te atrakcje. Dzisiaj je pokażemy...


Most Warszawski to jedyny znany nam most, który posiada kładkę techniczną. Jest ona używana do konserwacji rur ciepłowniczych idących pod mostem.



Schodzimy w dół


Wita nas Litera S. S jak Śmierć, to zły znak.


Ruszamy!



 Lepiej zrobić zdjęcie na początku, potem może już nie być okazji...


Kładka jest całkiem wygodna, chociaż sufit jest strasznie usyfiony. No cóż, nie jesteśmy w apartamencie...



Tylko pod mostem:)




Nad głową dudnią samochody.



Kolejny mostek



A to co?



Ślady po dresiarni.



Zbliżamy się do końca mostu


Koniec


 Czy aby na pewno?



Rura kanalizacyjna. w ten sposób deszczówka jest odprowadzana do rzeki




Wracamy. Po drodze most się z nas śmieje. Czyżby wiedział o czymś, o czym my nie wiemy?



To nie koniec naszych przygód. W konstrukcji mostu zauważamy dziwny właz.


Gdzie on może prowadzić?



Wygląda jak właz do radzieckiej łodzi podwodnej!



Wchodzimy.



 O kurcze! Jesteśmy we wnętrzu mostu!



Kolejny właz...



Prowadzący do następnego, identycznego przedziału.



Idziemy dalej


O, rura odpływowa.




A za nią następna. Widać ślady po dresiarskich balach.



Kolejny przedział



 Popatrzmy..




 To samo!



Wychodzimy!



 Wrócimy tu w nocy...




Spenetrować burzowiec Warszawski. Burzowiec ten ma przekrój gruszkowy i wys ok. 1,40m.




Wchodzimy



Niestety, po wejściu poczułem wilgoć w butach. Po chwili nie było wątpliwości-mam przebity kombinezon.



Ale kanalarze nigdy nie odpuszczają!



Klapa zwrotna, pomalowana napisami w języku umca-umca. Na szczęście go nie znam.



Studzienka




Widok kanału burzowca od strony śluzy



Wychodzimy




Wylot



Jest zimno, a ja jestem przemoczony po kanałach. Gdzie można by się ogrzać?



Oczywiście w węźle ciepłowniczym MPEC-u!



Wejście



 Wnętrze









Koło sterowe!



Pokręćmy...




5000 mieszkańców Wrocławia odciętych od ogrzewania... Czas się zmywać. Do zobaczenia!